sobota, 4 sierpnia 2018

#15 Poszukiwania przeznaczenia cz.1

"Nie możesz być silniejszy od przeznaczenie"
 
 
Aja spojrzała na matkę błagalnym wzrokiem.
Kora zamyśliła się,aż wkońcu uśmiechnęła się.
-No dobrze.Możecie dzisiaj nocować na dworze
-Dziękuję mamuś!-Aja podskoczyła i ucałowała Korę w policzek.Następnie wybiegła z jaskini,musiała o tym porozmawiać z przyjaciółmi.
 

Iziaa podeszła do Kory zmęczona.Ziewnęła.
-Nie znoszę wstawać.
-Śpisz pół dnia.Idź na polowanie,może?
Iziaa wzruszyła ramionami.Lwica dołączyła do stada,kiedy zerwała z Jicho,po tym jak przestało się między nimi układać.Iziaa cieszyła się że wróciła na Rajską Ziemię,a jej córki Idia i Gaja,od razu zdobyły więź z innymi lwiątkami.
Wimbo co innego.Pomimo przyjaźni z czarną lwiczką Kivulią,miał drażliwy charakter i wolał przebywać w samotności.
 
Kora uznała,że na razie wszystko idzie dobrze.Oczywiście,nie podobało jej się to,że musiała wraz z Sawą ruszyć na Lwią Ziemię załatwić kolejne sprawy.Iziaa nie miała ochoty z nimi ruszyć,Lea więc weszła na jej miejsce.Drużyna Ember też miała ruszyć na turniej.
 
Kora westchnęła,gdy Sawa wszedł do jaskini.Pożegnała się z Iziąą i powolnym krokiem ruszyła z przyjaciółmi w stronę granicy.
 
Bycie Królową było naprawdę trudne,ale i wesołe.
 
Iziaa tym czasem,wybrała się na polowanie.
 
*
Aja wskoczyła na brata,od razu go powalając.Asali zaśmiał się.
-Możesz ze mnie zejść,księżniczko?
Aja skinęła głową.Następnie wyszukała wzrokiem przybranej siostry.Kama spoglądała za odchodzącą matką ze smutkiem.Aja podbiegła do niej i usiadła obok niej na płaskim kamieniu.Kama westchnęła:
-Pytałam mamy,ale powiedziała,że na razie nie może zabrać mnie na Lwią Ziemię.A ja tak bardzo bym chciała!
-Rozumiem cię,-przytaknęła Aja i polizała siostrę za uchem,-ale może pocieszy cię to,że spędzimy całą noc pod gwiezdnym niebem
-Wkońcu odpowiedzialni!-krzyknął szczęśliwy Asali,siadając obok dwóch sióstr.Ochroni je,co kolwiek się wydarzy.
 
Aja,Kama i Asali,czyli królewskie dzieci ,zwykle pełniły dużo obowiązków.Asali uczęszczał na lekcję z rządzenia przez Korę prowadzone,lekcje walki z Sawą i obchody,które lubiał.Aja natomiast chodziła na lekcje polowania z Kamą ,oraz do Babu.Kama uczyła się nie tylko polowania ,ale i walki.Zachęciła do tego Aję.Czasem także,Kora uczyła je czegoś z rządzenia,ale szara lwica zwykle była bardzo zapracowana.
 
Zawadi trenowała niedaleko ze swoimi przyjaciółmi.Grali doskonale w piłkę.Córki Lea ganiały się przy wodopoju z córkami Izii.Jak zawsze Wimbo strzelił focha i z Kivulią odszedł.
 
Gdy lwiątka dojrzały królewskie rodzeństwo,podbiegły do nich,od razu zaciągając do zabawy.Amara w połowie zabawy w chowanego,wymknęła się jednak by samotnie pozwiedzać trochę okolicy,co kochała.Chciała być samodzielna.
 
Następną zabawą był berek ,a potem zapasy.Asali najbardziej zwracał uwagę na Idię,oczywiście z wzajemnością.Gaja skupiła się na Kamie i Adele,więc wkrótce nie zauważyli,kiedy Aja się wymknęła.
 
Wiedziała,że nie powinna się oddalać,ale ciekawość zwyciężyła.Księżniczka ruszyła by poobserwować polowanie lwic.Usiadła na skałce.Rajskoziemki z Iziąą wytropiły stado zebr i już zaczęły się do nich skradać.
Aja poczuła zawroty głowy.Strasznie zaczęły boleć ją oczy,zaczęła się dusić.Wkrótce jednak wszystko ustało,oprócz tego,że przed Ają pojawił się obraz.
Zebry pędziły w stronę lwic polujących,zabijając wszystkie na miejscu.
 
Aja wystraszona odskoczyła wtył.To nie była prawda...lwice nawet nie zaatakowały.Aja skupiła się jednak na zebrach.Pasiaste dziwnie się kręciły i Aję dopadło przeczucie,że to się wydarzy naprawdę.
 
Od lwiątka malutkiego miała dziwne wizje,krótkie i prawdziwe.Zaufała więc sobie.
 
Podniosła się na tylnych łapach,by najgłośniej jak mogła,krzyknął:
-Uciekajcie!!
Krzyk spłoszył antylopy ,które uciekły,ale lwice spojrzały wściekłe na księżniczkę.
-Co ty wyrabiasz!-warknęła czarna lwica
-To księżniczka,uważaj na słowa,-syknęła brązowa lwica,-chodź teraz i ja miałabym ochotę jej przeszkodzić w tym wszystkim.
 
Aja odwróciła się napięcie i hamując łzy odbiegła.Chciała tylko pomóc!
 
Wszystko to widział Wimbo i aż zaśmiał się pod nosem na widok strachu lwiczki.To ja powinienem być królem,na szczęście,Aja nie zdąbędzie tronu-pomyślał z sadysfakcją.
 
*
Tym czasem lwiątka dalej bawiły się razem.Amara i Aja wróciły już do grupy.Amara była zachwycona swoją podróżą i już uknuła,że jak dorośnie ruszy w podróż.Aja była natomiast smutna.
 
Kiedy nadeszła noc,lwiątka położyły się na miękkiej trawie.Zajęły się poszukiwaniem różnych kombinacji w gwiazdach.Zjadły góralki ,pobawiły się i nim się obejrzały,zasnęły.
 
Aja obudziła się jednak.Znów udręczyła ją wizja.Słoni,które depczą po nich w czasie ich snu.Aja wstała na równe łapki.Weszła do jaskini i poprosiła kilka lwic,by przeniosły jej śpiących towarzyszy do jaskini.Oczywiście to zrobiły,to był rozkaz.
Kiedy już wszystko było dobrze,Aja wpatrywała się w lśniącą jasno gwiazdę.Co ona robiła? Co potrafiła?
Kilka łez spadło na ziemię.Lwiczka odwróciła się i nim się obejrzała, wtulona w brata i przyjaciół zasnęła.
 
*
Przeznaczenie Aji dopełniło się jednak szybko i ku niezadowoleniu Wimbo,Kora zaprowadziła swoją córkę do Babu.
 
A było to tak..
Kora wróciła już z drużyną na Rajską Ziemię.Ember zdobyła puchar i Zawadi była z niej bardzo dumna.
Asali i Kama przywitali czule matkę i ojca.
-Jak wam minęła noc?-spytał lew
-Bardzo dobrze,-zmieszał się Asali
Kora zmrużyła oczy.
-A gdzie Aja?
-Nad wodopojem.Jest smutna,-mruknęła Kama
 
Kora rzuciła spojrzenie na partnera i nie czekając,ruszyła w tamto miejsce.Rzeczywiście,brązowo-pomarańczowa lwiczka była smutna.Kora otuliła ją ogonem.
-Mama!-ucieszyła się lwiczka
-Co się dzieję ,kochanie?
-A nie będziesz się śmiała,jak ci powiem?
Kora pokręciła głową na "nie".
Aja westchnęła i ...opowiedziała wszystko.
O dziwo,Kora ją zrozumiała i uśmiechnęła się lekko.Zaprowadziła córkę do Babu,który ucieszył się od razu ,kiedy Aja przekroczyła próg jaskini.
-Czyli jest już gotowa?
-Na co gotowa?-spytała Aja.
Kora też nie wiedziała,ale słuchała cierpliwie.
Moto powiedział:
-Przodkowie nam zdradzili,że potrafisz przewidywać przyszłość.Gotowa na lekcję?
Aja zaskoczona,nie wiedziała co odpowiedzieć.Wkońcu się jednak zgodziła.
 
Jako lwiątka c:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz