sobota, 4 sierpnia 2018

#16 Poszukiwania przeznaczenia cz.2

"To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia"

Kama kochała swoich rodziców,mimo iż wiedziała,że jest adoptowana.Kora nie musiała tego przed nią zatajać.
Kama była lubiana i sprawiedliwa,lwiczka chciała jednak czegoś więcej.

Wimbo także marzył o czymś innych.O władzy i o samodzielności!

 
Minęło wiele  miesięcy.
Z lwiątek,stali się nastolatkami.Aji,Kamie,Amarze,Adele,Zawadi,Idii i Gai świetnie poszło na polowaniu.A Asaliemu i Wakatiemu na walce.
 
 
Jednak skoro tyle miesięcy minęło,to było jasne,że wkrótce nastolatkowie mieli wkroczyć w dorosłość.Przez ten czas,Asali i Idia zostali parą ku uciesze wszystkich.Wakati i Kivulia także zostali parą.Co do Aji,dalej brała udział w lekcjach Babu i dzięki temu,mogła kiedy chciała zaglądać w przyszłość.Aja jednak nie pragnęła bycia szamanką,jak mogłoby się teraz wydawać.Swoją wiedzę starała się wykorzystać dla dobra stada.Była lwicą i chciała mieć lwiątko i partnera,to było naturalne.Amara marzyła o podróżach,Adele o polowaniach,Zawadi o tym by jej drużyna wystartowała w zawodach,a Kama? Kama wciąż marzyła o wycieczce na Lwią Ziemię.
 
 
Wszystkie przeznaczenia,musiały się wkońcu zgrać.
 
Zawadi z radością przyjęła wiadomość od królowej Kory,kiedy ta i Ember zaproponowali  Zawadi i jej drużynie udział w zawodach na Ptasiej Ziemi.Dla córki Kody,była to wielka radość. Ciężko trenowali,by wkońcy wygrać zawody, a za nimi kolejne i jeszcze kolejne.Marzenia się spełniają!
 
 
Aja ułożyła się na niskiej skale,wpatrzona w wodę wodopoju.Westchnęła.Była zmęczona.Nie zmrużyła jednak oczu,bo Kama usiadła obok niej.Miała zatroskany wzrok.Aja jednak nic nie powiedziała,a jedynie zmrużyła oczy.Westchnęła.
-Chcesz odejść
-Skąd.....a no tak,-przewróciła oczami Kama,-ten dar,-następnie westchnęła,-masz rację,odchodzę.Chce coś zobaczyć,nie zostawać w jednym miejscu.
-Mama wie?
-Jeszcze nie...ale załatwię to z nią,-Kama wstała i pewnym krokiem ruszyła ku Rajskiej Skale,na którym była akurat jej przybrana matka.
 
Aja śledziła ją wzrokiem,nim westchnęła,odwróciła się.Miała złe przeczucia.Potrzebowała kilku dni na medytacje,by zajrzeć w daleką przyszłość.
Musiała jednak wcześniej poprosić Asiliego,by pomógł jej na polowaniu.Nie było łatwo upolować bawoła,który był jej potrzebny.
 
Na szczęśćie mieli przyjaciół.Gaja,Idia i córki Ember pomogły i wkrótce,Aja siedziała już we wnętrze drzewa,umazana krwią bawoła.Połączyła się z przyszłością..
 
Gaja uśmiechnęła się do siostry.
-To ja was zostawię gołąbeczki
Idia przewróciła oczami.Asali przytulił lwicę z czułością.
 
 
W tym czasie,Kama i Kora kłóciły się.Szara starsza lwica nie mogła sobie wyobrazić,żeby puścić nastolatkę w podróż.
-Ale jestem już prawie dorosła!
-Prawie!
-Różnica dwóch miesięcy! Mamo...ja i tak odejdę,-szepnęła z determinacją Kama
Kora pochyliła głowę.
Kama i tak odejdzie..niech chociaż nie zna wrogości matki.Kora przytuliła córkę.Świetnie ją wychowała i teraz zgodziła się,mimo iż z bólem serca.
 
***
Kto by pomyślał,że przez dwa miesiące wiele się zmieniło.
Zawadi wygrywała kolejne zawody,tak jak jej rodzice.
 
Kama natomiast,która wyruszyła z Amarą,zaszła na Lwią Ziemię.Zakochała się tam wprawdziwie w synu Kesho i jego partnerki, Mwanie.
Była to wielka miłość,prawdziwa i trwała.Kama postanowiła zostać przy Mwanie.Nie spodziewała się widziać,że zostanie wielką królową (była przecież dobrze nauczona) i że doczeka się wspaniałej córki o równie dobrym błysku w oczach,której imię będzie nadzieją dla Lwiej Ziemi.
 
Amara co innego.Nie zamierzała zostawać w jednym miejscu na stałe.Całe życie poświęciła wędrówką.Była przecież bardzo ciekawska.
 
Dorosłość przyniosła też coś Wimbo.Lew postanowił odejść z Rajskiej Ziemi i założyć własne stado.Nie planował lwiątek wraz z Kivulią,która ruszyła z nim .I chodź Izii było ciężko,pozwoliła synowi odejść.Miała jeszcze kochane córeczki.
 
Adele,córka Lea, miała inną przyszłość.Skupiła się na polowaniach,które świetnie umiała.Nic więc dziwnego,że Kora ustaliła ją główną lwicą polującą.Aja otóż nie chciała tej pozycji.
 
 
Aja,przeczuwała wielką wojnę i zły czas dla Rajskiej Ziemi.Skupiła się więc na pomocy rodzinnie.By być doradczynią i przyjaciółką Asaliego,pomagać matce i ojcu,być nadzieją dla stada i ciężarner Idii.
Aja,dziękowała za swój dar,który teraz był jej największym skarbem,a nie przekleństwem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz